Psy

Choroby stawów, a karma dla psów

News

Pies, dokładnie tak jak człowiek może mieć chore stawy. Taką chorobę może wywołać wiek, ale także rasa czy tryb życia, dlatego dbanie o nasze czworonogi jest naprawdę ważne. Kiedy zauważysz pierwsze niepokojące objawy, które mogą wskazywać na początki takiej choroby, udaj się do weterynarza. Na pewno przepisze Ci odpowiednie leki, które pomogą w tym trudnym i bolesnym dla pieska okresie. Nie zapomnij także o zbilansowanej diecie, którą może zapewnić karma dla psów ze schorzeniami stawów marek takich jak Purina lub Royal Canin.

Czy to takie ważne, żeby podczas problemów ze stawami pies jadł odpowiednią karmę? Odpowiedź jest jednoznaczna - oczywiście, że tak. Jest to źródło niezbędnych witamin, minerałów i mikroelementów, które są potrzebne, do prawidłowej odbudowy tkanki. Karmy popularnych marek posiadają dokumenty potwierdzające opracowanie tych produktów zgodnie z wiedzą naukową, dzięki której pielęgnacja psa jest znacznie łatwiejsza. Nigdy nie zapomnij, że dieta jest doskonałym uzupełnieniem leczenia i bez niej tak naprawdę nigdy nie osiągniesz sukcesu. Pamiętaj, że tylko Ty jesteś w stanie pomóc w chorobie swojemu pieskowi, dlatego postaraj się dobrać karmę tak, pomogła w pielęgnacji uzębienia oraz stawów. Przeciwutleniacze powinny działać na korzyść psa, to znaczy łagodzić dolegliwości, które dotknęły go z wiekiem.

Choroby stawów pojawiają się, kiedy pies się starzeje. Zdecydowanie jest mu coraz ciężej się poruszać, a zabawy, w których aportował w locie patyk idą w zapomnienie. W takim momencie zapewnij swojemu pieskowi czułe przytulenie, ciepły kąt oraz leki i zawsze pełną miskę, by mógł cieszyć się z tego, że ma tak dobrego właściciela. Karmy przeznaczone są dla różnych ras, dlatego nigdy nie zapomnij o przeczytaniu etykiety i informacji o wartościach odżywczych. Stosowanie takiej karmy powinno być rozpoczęte w momencie leczenia, ale zdarza się, że znane marki wypuszczają na rynek również karmy wspomagające, które można stosować w codziennej diecie, by takie schorzenia nigdy nie dotknęły naszych psów, lub by przynajmniej zminimalizować ich występowanie w przyszłości.